cookies

Miasto Zgierz - Ignacy Hordliczko



Program Rodzina 500 plus

Zgierskie Centrum Seniora

Akcja Zima 2016

Budżet Obywatelski

ZCOP

Prezentacja Miasta Zgierza

1_procent

     

     Oferty Inwestycyjne Miasta

     

     Portal gospodarczy

     

PUP_Zgierz

     

     

     ZPORR

A A A

Ignacy Hordliczko

 

Urodził się w 1866 lub 1867 r. należał do grupy polskiej inteligencji, która po studiach zagranicznych szukała kariery na gruncie łódzkim.

Pochodził ze znanej rodziny fabrykantów czeskich. Jego stryjeczny dziad, Ignacy, przybył do Królestwa ok. 1822 r. i założył hutę szkła w Barczący, którą w roku 1855 przeniósł do Trąbek koło Garwolina. Tam wybudował dla robotników osadę Czechy i sam również tam mieszkał. Bezdzietny właściciel huty sprowadził do osady Czechy swojego brata Antoniego, któremu Pan Bóg szczodrze wynagrodził bezpotomność Ignacego. Urodziło się sześcioro dzieci, a następnie odpowiednio zwielokrotniona ilość wnucząt.

Ignacy Hordliczka, założyciel "Boruty" wnuk Antoniego miał siedmioro rodzeństwa. Studia, prawdopodobnie prawo, ukończył na Uniwersytecie Wiedeńskim i podjął pracę zawodową. Być może studiował również ekonomię, ale ta informacja nie jest potwierdzona. A może zapisał się na ten fakultet i nie ukończył kursu. Nie wiadomo. W każdym razie jego działalność zawodowa potwierdza posiadaną wiedzę w dziedzinie ekonomii.

Na krótko przed założeniem wytwórni ożenił się ze stryjeczną siostrą Józefą, córką kolejnego zmarłego w 1889 roku właściciela huty. Ślub odbył się w roku 1893. Wniesione przez Ignacego Hordliczkę kapitały (własny i spadek żony) zapewniły środki obrotowe na wydzierżawienie gruntu, adaptację budynku i uruchomienie zakładu Jan Śniechowski przywiózł z Łodzi wymieniony wcześniej sprzęt barwnikarski oraz pewne zapasy surowców i półfabrykatów.

W tym czasie w Łodzi i okręgu, rozwój instytucji kredytowych nie nadążał za rozwojem przemysłu. Brakowało swobodnych kapitałów, a z tymi związane są możliwości otrzymania kredytu długoterminowego. Można było uzyskać jedynie wysoko oprocentowane kredyty krótkoterminowe, ale kredyt taki nie powinien być pobierany na cele inwestycyjne, gdyż w przypadku wahnięć koniunktury grozi zwielokrotnieniem zadłużenia. Dlatego też należy podkreślić umiejętności Hordliczki i Śniechowskiego, którzy bez kredytów bankowych, pomocy największych przemysłowców i przy niewielkim kapitale własnym zdołali założyć wytwórnię i zapewnić jej ustabilizowaną pozycję na rynku.

Nowy zakład rozpoczął produkcję najprawdopodobniej jesienią 1894 roku. (...) Do rejestru handlowego wpisano spółkę jawną "Śniechowski i Hordliczka, Fabryka Barwników, Zgierz". Skromne było wyposażenie zakładu, aparatura głównie drewniana, przywieziona przez Śniechowskiego z Łodzi. Obsługa również niewielkich rozmiarów: Hordliczka zajmował się administracją i handlem, do pomocy miał dwóch pracowników biurowych. (...) Do celów produkcyjnych zaadoptowano szopę przy ul. Zegrzanki 6, w śródmieściu Zgierza. Wytwarzano początkowo najprostsze barwniki (azotowe) z półfabrykatów sprowadzanych z Niemiec. (...)

W 1905 r. Śniechowski i Hardliczka interesowali się nowymi terenami budowlanymi. (...) Nowozakupione działki przy ul. Łeśnej sięgały Bzury i zajmowały kilkanaście hektarów powierzchni. Po roku 1910 fabryka wzbogaciła się o tereny z osad Gać i Miroszów, powiększając swój obszar do ok. 40 hektarów. (...) Budowę rozpoczęto w latach 1907-1908 (...) w 1908 rozpoczęto przeprowadzkę, w 1909 unieruchomiono starą "Borutę", a w 1910 przeprowadzkę zakończono. (...) W 1910 roku zarejestrowano "Towarzystwo Komandytowe Hordliczka, Słaboszewicz i Spółka ("Sulfo") produkujące jako jedyne w Królestwie dymiący kwas siarkowy.

(...) Właściciele "Boruty" dążyli do wykształcenia kadry wdrożonej do nowej gałęzi produkcji i trwale z nią związanej. Świadczy o tym życzliwy stosunek Hordliczki do robotników, zwłaszcza młodocianych. Założył przyzakładową szkołę dokształcającą, a w budynku portierni specjalny "pokój osobisty", gdzie mogli się przebierać i wypoczywać w przerwie lub po zakończeniu pracy.

(...) W dniach 18 i 19 listopada 1914 r. Niemcy podpalili budynki "Boruty" (...) Władze wojskowe (...) zamierzały przekazać do Niemiec receptury produkowanych barwników. Ale Hordliczce udało się przedostać na teren fabryki, wykraść swoją dokumentację i ukryć u znajomego. (...)

Na podstawie "100 lat koloru" Tadeusza Przyguckiego; Wydawnictwo "Pryzmat", Łódź 1994 r.

Wchodził w skład Rady Towarzystwa Wzajemnego Kredytu w Zgierzu. Inteligencka rodzina Hordliczków ofiarowała 100 tomów książek dla młodzieży bibliotece Towarzystwa Szerzenia Oświaty im. B. Prusa (zostało założone 2.08.1912 r.).

Na podstawie "Zgierz. Dzieje miasta do roku 1988" red. Ryszard Rosin; Łódź-Zgierz 1995


Poprzednia strona: Franciszek Gust
Następna strona: Władysław Kasiński

Print this page