cookies

Miasto Zgierz - Kurak i Marianka



Program Rodzina 500 plus

Zgierskie Centrum Seniora

Akcja Zima 2016

Budżet Obywatelski

ZCOP

Prezentacja Miasta Zgierza

1_procent

     

     Oferty Inwestycyjne Miasta

     

     Portal gospodarczy

     

PUP_Zgierz

     

     

     ZPORR

A A A

Kurak i Marianka

 Z cyklu "Zgierskie nazwy terenowe" (cz. 2)

Kurak 

Dość charakterystyczna nazwa, której używamy na co dzień. Pięknie opisała jej powstanie pani Alicja Rękas w ITZ z 1993 r. nr 14 (74). Tym, którzy nie mają dostępu do tej publikacji, przypomnę, że nazwa pochodzi od nazwy domu zajezdnego czy karczmy stojącej mniej więcej w miejscu gdzie dziś stoi herb miasta.

Punkt był doskonały, bo wszystkie wozy konne, a jeszcze ok. 50 lat temu takie przeważały, musiały się tam zatrzymać. Furman, woźnica czy gospodarz dowożący "frukta" do Łodzi musiał w drodze powrotnej przeliczyć utarg, a i koniom odpoczynek się przydał. Karczma nosiła nazwę "Pod Kurakiem". Rozebrana (jako budynek) została w latach 70. XX w. Nazwa jednak pozostała jako samodzielna. Nie jest nazwą starą. Jeszcze na planie z lat 1910-1913 figuruje tylko na tzw. wglądówce, nie ma jej na normalnym planie. Dziś nie wyobrażamy sobie Zgierza bez tej nazwy.

Zaległością z poprzedniego odcinka jest jeszcze nazwa "Marianka" lub jak dawniej pisano "Marjanka". W tej ostatniej wersji podają ją wspomniane, oficjalne słowniki nazw fizjograficznych. Te wspomniane słowniki mają jedną "ogromną" zaletę. Podają nazwy bez ich lokalizacji. Z mojej wiedzy wynika, że nazwa ta dotyczy części dawnej wsi Bazylia, konkretnie części graniczącej z Lućmierzem. Może się jednak mylę i bardzo proszę o ewentualną korektę. Należy pamiętać, że identyczna nazwa funkcjonuje na sąsiednim terenie jako część sołectwa Dąbrówka Strumiany.

Sama nazwa to prawdopodobnie jakaś tam forma niezwykle popularnego imienia Maria.

Szanowni PT. Czytelnicy. Wspomniałem w poprzednim odcinku, że nazw terenowych (fizjograficznych) dla Zgierza jest coś ok. 40. Ja już ich naliczyłem co najmniej drugie tyle. Nie martwcie się jednak Drodzy Państwo. O wielu, dziś praktycznie nieużywanych po prostu tylko wspomnę. Tak więc od następnego odcinka zaczniemy (piszę w liczbie mnogiej, bo liczę na Państwa pomoc i uzupełnienia), w kolejności alfabetycznej ich omawianie.

Maciej Wierzbowski

Na podst. "ITZ" Nr 15 (14.-20.04.2009 r.)


Poprzednia strona: Nowe i Stare Miasto
Następna strona: Bzura

Print this page