cookies

Miasto Zgierz - Rudunki



Program Rodzina 500 plus

Zgierskie Centrum Seniora

Akcja Zima 2016

Budżet Obywatelski

ZCOP

Prezentacja Miasta Zgierza

1_procent

     

     Oferty Inwestycyjne Miasta

     

     Portal gospodarczy

     

PUP_Zgierz

     

     

     ZPORR

A A A

Rudunki

Nazwa Rudunki nie wzięła się przypadkowo. Podobne nazwy określają najczęściej pola po wyciętym i wyrudowanym lesie. Rudowanie było to wykopywanie lub usuwanie w inny sposób pieńków.

A co było przed lasem? 2000 lat temu, no może 200 lat wcześniej, w rejonie dzisiejszej ulicy Ossowskiego znajdowała się starożytna osada. O jej istnieniu świadczą wykopane znaleziska z grobów popielnicowych. Być może jeszcze gdzieś w tym rejonie spotkacie Państwo przy okazji prac gospodarskich takie ślady. Skupienia kamieni, resztki glinianych naczyń. Muzeum z góry dziękuje za takie informacje. Wystarczy, że zaznaczymy dokładnie miejsce znaleziska i sfotografujemy. Co było dalej trudno powiedzieć, grupy ludzkie wędrowały i na terenie dzisiejszego Zgierza jest takich miejsc kilka. We współczesnych czasach ( co to 100 lat w tą czy w tą) były tam pola i lasy.

Dzisiejsze Rudunki stanowiły, jak już wspominałem w poprzednich odcinkach, część dóbr szlacheckich Zegrzanki. W 1828 r. ich właścicielem został Wilhelm Fryderyk Zachert, stąd północna część tego terenu, nosząca nazwę Gór Wilamowskich. Jeszcze na XIX-wiecznych mapach nie ma Wilamówku, a jest Wilhelmówek. Wilam to zdrobnienie od Wilhelma. Nazwa jest ciekawa choćby dlatego, że jest to jedyna pamiątka po człowieku, dzięki któremu mamy taki Zgierz, jaki widzimy. Zachert po powstaniu listopadowym przeniósł się do Supraśla. Tam w dowód wdzięczności doczekał się „swojej" ulicy. W Zgierzu zapomnieliśmy o Nim.

Po śmierci żony Wilhelma Fryderyka, Józefiny (zmarła w 1924 r.) w sporządzonym wcześniej testamencie majątek Rudunki zapisała Leonowi Zachertowi i Wilhelmowi Keliberowi.

W 1933 r. majątek ten został rozparcelowany i podzielony na działki budowlano - ogrodowe. Nabywali je robotnicy, rzemieślnicy i urzędnicy pracujący w Zgierzu. W ten sposób na terenie gminy Łagiewniki ( bo taka była administracyjna przynależność Rudunek, powstało duże osiedle. Do 1939 r. sprzedano 176 działek.

Po wojnie Skarb Państwa przejął pozostałe tereny na podstawie dekretu o reformie rolnej. Co prawda wskutek podziału rolnymi nie były, ale komuniści nie takie numery wykręcali.

Wbrew temu, co opisywała autorka publikowanego w zgierskiej prasie artykułu "Rudunki - od folwarku do samorządności" przyłączenie albo inkorporacja tych terenów nie nastąpiła w "końcu lat 40."

Przyłączanie było podzielone na trzy części - 1951 rok osada Zegrzanki i folwark Rudunki, 1954 rok - parcele osadnicze Zegrzanki i Rudunki oraz 1959 rok - wieś Rudunki.

Drodzy PT. Czytelnicy pomijając błędy "literowe" - Zagrzanki, Radunki - w informacjach tych jest trochę innych nieścisłości i wymaga to naprawdę głębokich "studiów" przede wszystkim, co było czym - osadą, parcelą czy folwarkiem. Mam nadzieję, że kiedyś to "rozgryzę", a informację natychmiast Państwu przekażę.

Wróćmy jednak do dawniejszych dziejów. "Rudowanie" musiało nastąpić w pierwszej połowie XIX w. bo już w latach 50. znamy nazwiska pierwszych mieszkańców tej wsi - Sędziccy, Malinowscy, Kujawscy, Dębiccy, Odechowscy, Tylscy, Głowaccy, Błachoccy, Kowalscy, Skowrońscy. Przy niektórych nazwiskach widnieje adnotacja skąd pochodzili - Antczakowie (ze Szczawina), Nowakowie (z Łagiewnik), Kubiccy (ze Srebrnej), Sędzicki, Kujawski, Skowroński to z kolei stare nazwiska mieszkańców parafii zgierskiej zwłaszcza Zegrzanek.

W roku 1912 pierwsza żeńska drużyna (jeszcze) skautowa swe zbiórki odbywała między innymi u "państwa Szymanowskich w podzgierskiej wsi Rudunki".

Pierwszą znaną nazwą (przetrwałą do dziś) ulicy była nadana 20.VI.1931 r. nazwa ulicy Granicznej. Wiadomo, że w momencie parcelacji uliczkom nadawano nazwy - zupełnie inne niż dziś. Nie ukrywam, że też zbieram materiały do tego tematu i na pewno kiedyś to opublikuję.

Nie chciałbym się powtarzać i opisywać tego, co razem z p. Adam Zamojskim już podaliśmy do wiadomości. Ciekawych odsyłam do roczników ITZ.

Maciej Wierzbowski

Na podst. "ITZ" Nr 5 (03-09.02.2009 r.)


Poprzednia strona: Magdalenów
Następna strona: Chełmy

Print this page